Po komiks marsz: Luty 2010  komiks, luty, spotkania, rok, tego

komiks, luty, spotkania, rok, tego redakcja@esensja.pl ( Esensja) |
Rok 2010 nie będzie łaskawy dla fanów komiksu. Już teraz zaczyna się wysyp dobrych tytułów, więc portfele fanów zostaną niebezpiecznie nadwyrężone jeszcze przed gorącym okresem marcowym, kiedy to z reguły odbywają się Warszawskie Spotkania Komiksowe. Z tego powodu „Esensja” zagęszcza nieco swoje sito na premiery, by nie zrujnować finansowo czytelników. Tym razem proponujemy cztery głośne zagraniczne tytuły.

Do lustra  lustra, deja vu

lustra, deja vu redakcja@esensja.pl (Kamil Staszewski) |
w poezji można by coś nowegostworzyć ot tak pstrykając palcamispalić grube tomiska i powiesić za łbykrytyków wiecznie cierpiącychna deja vu syndrome

Zwiastun „Starcia Tytanów”  liama, sama

liama, sama redakcja@esensja.pl () |
W sieci pojawił się nowy zwiastun „Starcia Tytanów”. Film, w którym zobaczymy m.in. Sama Worthingtona, Liama Neesona i Gemmę Arterton trafi do naszych kin 9 kwietnia 2010.

Nominacje do Złotych Malin za rok 2009  druga, rok

druga, rok redakcja@esensja.pl () |
Wczoraj, w przeddzień nominacji oscarowych, ogłoszono nominacje do antynagrody Złotej Maliny. Nominacje zdominowała druga część „Transformersów”. Nominowano również najgorsze filmy i aktorów dekady.

Żywot grabarza  losy, temu, science fiction, fantasy

losy, temu, science fiction, fantasy redakcja@esensja.pl (Beatrycze Nowicka) |
Wbrew temu, co zdaje się sugerować wyjątkowo nieudana okładka, „Bogowie przeklęci” Tomasza Bochińskiego są przyzwoicie napisaną przygodowo-awanturniczą powieścią fantasy, z której możemy poznać dalsze losy bohaterów, pojawiających się po raz pierwszy osiem lat temu na łamach „Science Fiction”.

Nominacje do Oscarów 2009 – „Królik po berlińsku” doceniony  ego, roku

ego, roku redakcja@esensja.pl () |
Ogłoszono tegoroczne nominacje do Oscarów. W tym roku znów w najważniejszej kategorii nominowanych jest 10 filmów. Doceniono naszego „Królika po berlińsku”, nie udało się niestety „Kinematografowi”. Najwięcej nominacji dla „Avatara” i „The Hurt Locker”.

Gone. Zniknęli. Faza druga – Głód  granta, wydawnictwa, druga, fragment, jaguar

granta, wydawnictwa, druga, fragment, jaguar redakcja@esensja.pl (Michael Grant) |
Przedstawiamy fragment powieści Michaela Granta „Gone. Zniknęli. Faza druga – Głód”. Objęta patronatem Esensji książka ukaże się nakładem wydawnictwa Jaguar.

Mała Esensja: Jak świnki w galopie  pora, gust, towarzyskie, gry, jak

pora, gust, towarzyskie, gry, jak redakcja@esensja.pl (Justyna Lenda) |
Jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju gry towarzyskie, niejednokrotnie mamy do czynienia z wykorzystaniem tematyki zwierząt gospodarstwa domowego. Najwyraźniej trafiają w nasz gust; po owcach i wilkach przyszła zatem pora na urzekające „Galopujące świnki”.

Diabeł tkwi w każdym z nas  karin fossum, ym, roku

karin fossum, ym, roku redakcja@esensja.pl (Sebastian Chosiński |
Opublikowana w naszym kraju w ubiegłym roku powieść „Za podszeptem diabła” Karin Fossum była czwartą w ogóle, a trzecią ofiarowaną polskiemu czytelnikowi, historią śledztwa prowadzonego przez inspektora Konrada Sejera. Kryminał norweskiej autorki jest w zasadzie bardzo mrocznym thrillerem psychologicznym, po lekturze którego powinniśmy zacząć dokładniej przyglądać się swoim sąsiadom. I nie ufać sympatycznym, na pozór, staruszkom. Zwłaszcza staruszkom!

Ugryziona  kelley armstrong, zysk, wydawnictwa, fragment, ka

kelley armstrong, zysk, wydawnictwa, fragment, ka redakcja@esensja.pl (Kelley Armstrong) |
Zamieszczamy fragment powieści Kelley Armstrong „Ugryziona”. Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka.

Listy do córek Jarosława Iwaszkiewicza  bufora, pisar, dziewczynki, otki, danii, dzi, anny, dziecko, koc, pies, roku, aby, pod, od

bufora, pisar, dziewczynki, otki, danii, dzi, anny, dziecko, koc, pies, roku, aby, pod, od |
Listy Jarosława Iwaszkiewicza do jego córek Marii i Teresy dają wgląd w życie rodzinne pisarza, który był czułym i troskliwym ojcem. Listy obejmujące lata 1926-1980 trafiły właśnie do księgarń. Listy do córek Iwaszkiewcza były pisane od wczesnego dzieciństwa dziewczynek niemal do śmierci pisarza. Listy do starszej z córek, Marysi, były już wcześniej częściowo publikowane w prasie, zupełną nowością jest zbiór listów do młodszej - Teresy. W latach 20. i 30., gdy dziewczynki były jeszcze małe, Iwaszkiewicz pisywał do nich ze swoich zagranicznych wojaży i z Kopenhagi, gdzie pracował jako dyplomata. W tych najwcześniejszych listach Iwaszkiewicz opisuje świat tak, aby dziecko mogło przeczytać tę relację z zainteresowaniem. Motywem przewijającym się przez te wczesne listy są piękne opisy kotów i ich zachowań - m.in. Busi, ulubienicy pisarza na placówce dyplomatycznej w Danii, jest nawet relacja z wystawy kotów. Zwierzęta, jak wynika z listów, zajmowały w życiu Iwaszkiewiczów ważne miejsce, na Stawisku zawsze pełno było psów i kotów. U nas w rodzinie mówiło się, że pies ma zawsze rację - wspomina Teresa i ten ciepły stosunek do czworonogów przeniknął do iwaszkiewiczowskich listów. Do Marysi, wówczas 9-letniej, skierowane są listy pisane podczas choroby psychicznej Anny Iwaszkiewiczowej, w których pisarz usiłuje przekazać dzieciom otuchę i przekonanie, że życie rodzinne wróci jeszcze do normy. Kiedy matka chorowała dziewczynki wysłano na kilka miesięcy do rodziny w Warszawie. Starsza córka jest także adresatką dużego bloku listów pisanych pod koniec okupacji, jesienią 1944 i zimą 1945 roku. Marysia zamieszkała wtedy na kilka miesięcy w Rabce, gdzie trochę za wcześnie w stosunku do daty ślubu przyszedł na świat jej pierwszy syn - Maciej Włodek. Wyjazd do Rabki miał wyciszyć plotki. Z listów wynika, że Iwaszkiewicz łagodził w tym okresie relacje córki z tradycyjnie usposobioną rodziną, dodawał otuchy młodej matce, choć niepokoił się też o jej przyszłość. Podobną rolę bufora pomiędzy młodą dziewczyną a resztą rodziny Iwaszkiewicz spełnił także wobec młodszej córki - Teresy, która w wieku 20 lat w sekrecie przed rodzicami wyszła za mąż za dyplomatę Eugeniusza Markowskiego i zamieszkała w Rzymie, a potem w Kanadzie. Adresowane do Teresy listy przedstawiają inną epokę życia Iwaszkiewicza niż listy do Marysi, pisane w okresie, gdy pisarz był prezesem Związku Literatów Polskich. Iwaszkiewicz opisuje niezliczone akademie ku czci, zebrania i inne obowiązki reprezentacyjne, które nieco go nudziły. Polityka jest jednak tematem marginalnym, z listów można poznać codzienne życie Stawiska i jego domowników. Bohaterem wielu opowieści jest Wiesław Kępiński, przybrany syn Iwaszkiewiczów, który jako chłopiec cudem uratował się z rzezi Woli podczas Powstania Warszawskiego. Korespondencja Wiesława Kępińskiego z Iwaszkiewiczem ma zostać opublikowana w przyszłym roku. W tomie, który grupuje wszystkie zachowane listy Iwaszkiewicza do córek, zamieszczono jedną tylko stronę korespondencji - głos ojca. Listy córek cytowane są niekiedy w przypisach.

Z D.O.M.K.U. do Miasteczka  nosi, aleksandra, autorzy, grafika, ibby, roku

nosi, aleksandra, autorzy, grafika, ibby, roku |
Z wielką przyjemnością zapowiadam kolejną książkę wydawnictwa, które niezwykle cenię - Dwie Siostry. Owa książka nosi tytuł Miasteczko Mamoko i ukaże się na rynku 22 lutego. Została stworzona przez Aleksandrę i Daniela Mizielińskich (autorzy pierwszej polskiej książki dla dzieci o architekturze - D.O.M.E.K.; wtedy jeszcze Aleksandra Mizielińska widniała jako Machowiak; D.O.M.E.K. był Książką Roku Polskiej Sekcji Ibby w kategorii grafika; zdobył również nagrodę główną w konkursie Świat Przyjazny Dziecku). Choć na tę twardostronicową publikację obrazkową przyjdzie jeszcze poczekać, myślę, że warto. Zdecydowanie. O książce - Pomysłowa książka obrazkowa. Każda rozkładówka jest bajecznie narysowaną panoramą fragmentu tytułowego miasteczka. Razem tworzą obraz jednego dnia z życia Mamoko i jego sympatycznych mieszkańców. Uważne dziecięce oko odnajdzie tu kilkanaście równolegle poprowadzonych historii, opowiedzianych wyłącznie za pomocą rysunków. Pełne najrozmaitszych szczegółów ilustracje można oglądać godzinami, śledząc przygody poszczególnych bohaterów, oglądając zakamarki miasteczka i wyszukując ukryte przedmioty. Miasteczko Mamoko to prawdziwa obrazkowa uczta znakomicie rozwijająca dziecięcą spostrzegawczość. Dzięki sztywnostronicowemu wydaniu mogą się nią cieszyć już najmłodsze dzieci.

Ojciec Badeni OP nominowany do nagrody im. Ks. Tischnera  woj, obec, znak, kobiety, joachim, oo, roku, pod, ur

woj, obec, znak, kobiety, joachim, oo, roku, pod, ur |
Książka O kapłaństwie, celibacie i małżeństwie z rozsądku, która jest owocem rozmowy Aliny Petrowej-Wasilewicz z ojcem Joachimem Badenim (najstarszym obecnie dominikaninem) została nominowana do tegorocznej edycji nagrody im. Ks. Józefa Tischnera. Książka ojca Joachima Badeniego, to niebanalne świadectwo doświadczonego kapłana. Dominikanin dzieli się swoim wieloletnim doświadczeniem kapłańskim. Opowiada o wewnętrznych przeżyciach, tłumaczy istotę powołania kapłańskiego, rolę kobiety w Kościele i radzi, jak przetrwać kryzysy. Publikacja kierowana jest nie tylko do kapłanów, ale również świeckich. Ojciec Joachim Badeni OP (ur. 1912 r.), arystokrata, mędrzec, człowiek pełen poczucia humoru, a przede wszystkim współtwórca słynnego krakowskiego duszpasterstwa akademickiego Beczka. Podczas II wojny światowej był żołnierzem. Walczył pod Narwikiem, we Francji i Maroku. Po wojnie wstąpił do zakonu oo. dominikanów w Anglii. Współautor takich bestsellerów jak Kobieta boska tajemnica czy Sekrety mnichów. Czyli sprawdzone przepisy na udane życie. Nagroda im. Ks. Józefa Tischnera jest przyznawana od 2001 roku. Została ustanowiona przez Miesięcznik i Wydawnictwo Znak oraz Ergo Hestię.

To nie jest książka dla maminsynków  cenna, joanny, csie, przygoda, serii, helikopter, darius, pinky, celu, polecam, fragment, chce, aby, tam

cenna, joanny, csie, przygoda, serii, helikopter, darius, pinky, celu, polecam, fragment, chce, aby, tam |
W bardzo dobrej i docenionej (Nagroda Małego Kalibru) serii Z kotem (kryminały dla młodzieży) swoją premierę ma Czarny Maciek i wenecki starodruk. Autorem książki jest Dariusz Rekosz (znany młodszym czytelnikom z serii Mors, Pinky i...). Jeśli wierzyć wydawnictwu, to powieść, od której nie można się oderwać nawet na chwilę. Czy warto wierzyć? Oczywiście. Kiedyś młodzi czytelnicy wychowywali się na doskonałych książkach Joanny Chmielewskiej (cykl o Janeczce i Pawełku), a teraz? Co Chmielewskie, to wciąż żywe, ale przydadzą się i inni autorzy. Może zatem warto spróbować z Rekoszem? Dariusz Rekosz (specjalnie dla czytelników PL): - To nie jest książka dla maminsynków! Czy zdarzyło ci się kiedyś nawiać z budy i nie wrócić na noc do domu? Pewnie nie. A Czarnemu i owszem. Ale nie myśl sobie, że zdecydował się na to z powodu jakiejś tam pały na półrocze. Co to, to nie! W ręce jego kumpeli - Kaśki - wpadł bowiem drogocenny starodruk z XVIII wieku. I wówczas bohaterowie decydują się na szalony pomysł autostopowej wycieczki do Włoch, w celu zwrócenia książki właścicielom. Po piętach drepczą im jednak prawdziwi przestępcy, którzy nie przepuszczą jakiejkolwiek możliwości odzyskania starodruku. Będzie się działo! Gorąco polecam! O książce - Pościgi samochodowe, policyjny helikopter, bomba i skradziony starodruk - wbrew pozorom to nie film akcji a najnowsza powieść Dariusza Rekosza. W ręce Kaśki Góreckiej wpada niezwykle cenna książka pochodząca z XVIII wieku. Miała być sprzedana na czarnym rynku, jednak dziewczynie udało się wykraść ją przestępcom. Razem z Czarnym i Kisielem wyruszają w szaloną podróż do Włoch, aby oddać starodruk właścicielowi. Przeszkodzić im chce najprawdziwsza szajka przemytnicza... Jednak w zetknięciu z młodymi detektywami to przestępcy powinni czuć się zagrożeni! Wartka akcja, wielka przygoda i kryminalna zagadka. Fragment Czwartkowe lekcje minęły bez większych sensacji. Jak się pewnie domyślacie, tego dnia byłem bardziej zainteresowany życiem naszej budy w czasie przerw. No i ciekaw też byłem, jak ze swojego zadania wywiąże się Kisiel. Po szkole pognałem do domu, jakby się paliło. Obiad pochłonąłem w rekordowym tempie. Mama już nawet nie pytała, dokąd się wybieram. Poranna rozmowa z ojcem na temat uprawiania sportu definitywnie załatwiła sprawę. Dla niepoznaki wypakowałem z plecaka wszystkie książki i zeszyty i wrzuciłem do niego reklamówkę z butami do nogi, po czym przywdziałem granatowo-czarny dres. Pełny kamuflaż! Tak przygotowany do meczu wybiegłem z domu. Musiałem nieco nadłożyć drogi, obawiając się, że mama będzie wyglądać oknem. Nasz Szałas znajdował się przecież zupełnie gdzie indziej niż park, w którym mieliśmy grać. Obszedłem pół osiedla, zanim skręciłem za stary pawilon, a potem przedarłem się przez krzaki do naszej kryjówki. Przyszedłem pierwszy. Miałem więc świetną okazję, żeby rozejrzeć się po Szałasie Herkulesa. Trzeba przyznać, że Kaśka wymyśliła to na medal. Prowizoryczny dach wcale nie był taki prowizoryczny. Warstwa cienkich listewek przykryta była czarną folią (zauważyłem to dopiero teraz), a na tym wszystkim leżały jedna przy drugiej porządne dechy. Dzięki temu nawet gdyby zaczął padać deszcz, można tu było siedzieć bez obaw, że się zmoknie. Tylną ścianę tworzyło stare ogrodzenie ogródków działkowych. Stare, bo po poszerzeniu ulicy Matejki ostatni ogródek rozebrano i została z niego tylko ściana, skonstruowana z dwóch płyt pilśniowych, wzmocnionych dodatkowo wykładziną #224; la linoleum. Wzmocnienie to miało dodatkową funkcję - wyciszało odgłosy dochodzące od strony ulicy Matejki. Co prawda nie była to zbyt ruchliwa ulica, ale i tak od czasu do czasu słyszało się tu warkot silnika. Kolejna ściana składała się z dwóch bardzo gęstych rzędów krzaków. Rosnące pod lekkim kątem powodowały, że pomieszczenie było właściwie pięciobokiem. Bok czwarty to kilkanaście desek przybitych solidnymi gwoździami do - stojących w pewnej odległości - drzew. Jak ona dała radę to wszystko zrobić sama, bez niczyjej pomocy? Nie mogłem wyjść z podziwu.

„POSpiesznie przez świat” z Jarosławem Kretem  godz, moje, br

godz, moje, br |
3. lutego br. o godz. 18:00 gościem podróżniczego cyklu spotkań w Poleskim Ośrodku Sztuki będzie znany dziennikarz Jarosław Kret. Zaprezentuje On m.in. swoją najnowszą książkę #8222;Moje Indie#8221;. Wstęp na spotkanie wolny.